wtorek, 24 grudnia 2013

Choinka pod palmami



Nasza choinka stoi w pokoju pod palmami od ponad dwóch tygodni. Kupiliśmy ją dosyć późno, bo w połowie grudnia. Gdybyśmy chcieli zaczekać do wigilijnego poranka to mogłoby się zdarzyć, że nie dostalibyśmy już żadnej. 

Wyglądam przez okno i wciąż nie mogę się przyzwyczaić. Jest zielono, nie ma śniegu. Właśnie zakwitła róża. W doniczce pod naszym oknem przyjął się rozmaryn. 

Na początku myślałem, że będę tęsknił tylko za ludźmi. Teraz okazuje się, że tęsknię również za miejscami i tym wszystkim, co przez te wszystkie lata było wokół mnie. Rok temu szedłem do pracy przez las, zapadając się w śniegu po kostki. A teraz… 

Myśl, że nad stajenką szumiały raczej liście palmowe niż świerkowe gałązki nie pomaga. 

Jesteśmy raczej słabymi nośnikami tradycji. Nie ma sianka, nie ma 12 potraw. Na szczęście na kolację ryba a nie pieczony schab. 

Dziwnie jakoś…
Wesołych Świąt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz